top of page
Szukaj

Co dalej z Rzemiosłem?

  • Zdjęcie autora: Dominika Grygorcewicz
    Dominika Grygorcewicz
  • 18 gru 2025
  • 2 minut(y) czytania

Od początku grudnia dzieje się coś, co mocno wpływa na osoby uczące się zawodu fryzjera (i nie tylko) oraz na tych, którzy dopiero planują taką drogę.


OHP ma obecnie problem z pieniędzmi na podpisywanie i finansowanie umów z młodocianymi pracownikami. A to właśnie te umowy pozwalają Wam legalnie uczyć się zawodu w salonach fryzjerskich.


Co to oznacza w praktyce?

Umowa z młodocianym to nie jest „papier dla papieru”. Dzięki niej możecie normalnie odbywać praktyki, zdobywać doświadczenie w salonie, uczyć się zawodu od pracodawców i mieć to wszystko uregulowane prawnie. Gdy brakuje środków, część salonów zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle jest w stanie przyjąć ucznia, bo szkolenie młodej osoby to czas, odpowiedzialność i koszty.

Najtrudniejsze jest to, że ta sytuacja pojawiła się w trakcie roku szkolnego. Niektórzy uczniowie już zaczęli naukę zawodu i teraz żyją w niepewności: czy praktyki będą kontynuowane, na jakich zasadach i co dalej. To stresujące i bardzo nie fair wobec młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i rozwijać.


Co może się wydarzyć dalej?

Jeśli środki zostaną szybko uruchomione, sytuacja może się uspokoić i wszystko wróci do normy. Jeśli jednak problem się przeciągnie, może być tak, że salony będą przyjmowały mniej uczniów albo w ogóle z tego zrezygnują. To oznacza mniej miejsc do nauki zawodu i trudniejszy start dla osób, które marzą o pracy fryzjera. Miejmy nadzieję, że znajdą się pracodawcy, którzy podejmą wyzwanie i postanowią zawalczyć o swojego ucznia.


Jak to wpływa na naukę?

Zawodu fryzjera nie da się nauczyć tylko z książek. Praktyka w salonie to podstawa, praca z klientem, obserwacja, ćwiczenie technik, popełnianie błędów i uczenie się na nich. Bez stabilnych umów i wsparcia cały system nauki zawodu zaczyna się sypać, a najbardziej tracą na tym uczniowie.


Warto o tym mówić głośno. To nie jest problem uczniów – to problem systemowy! Młodzi ludzie chcą się uczyć, pracodawcy chcą uczyć, ale potrzebne są jasne zasady i stabilne finansowanie. Kształcenie zawodowe to inwestycja w przyszłość: Waszą i całej branży fryzjerskiej. Bez tego wszyscy na tym tracimy.


Dlatego w tym wszystkim chcę Wam powiedzieć jedno: nie rezygnujcie ze swoich marzeń. Nawet jeśli system chwilowo zawodzi, wiedza i świadomość zawodu zawsze zostają z Wami. Właśnie z myślą o osobach początkujących powstała moja książka dla przyszłych fryzjerów, jako realne wsparcie w momencie, gdy nauka w praktyce staje się trudniejsza lub niepewna. To miejsce, do którego możecie wracać, żeby lepiej zrozumieć podstawy, poukładać sobie wiedzę i utwierdzić się w tym, że wybraliście dobrą drogę.


Ta książka ma być dla Was otuchą i motywacją, gdy pojawiają się wątpliwości. Ma przypominać, dlaczego w ogóle chcecie zostać fryzjerami i jaką wartość ma ten zawód. Jeśli dziś jest ciężej, to nie znaczy, że tak będzie zawsze. Fryzjerstwo potrzebuje młodych, zaangażowanych ludzi, a jeśli macie w sobie pasję i chęć nauki, to jest to zawód, w którym naprawdę możecie się odnaleźć i zbudować swoją przyszłość!


 
 
 

Komentarze


bottom of page