Co dalej z Rzemiosłem?

Od początku grudnia dzieje się coś, co mocno wpływa na osoby uczące się zawodu fryzjera (i nie tylko) oraz na tych, którzy dopiero planują taką drogę.
OHP ma obecnie problem z pieniędzmi na podpisywanie i finansowanie umów z młodocianymi pracownikami. A to właśnie te umowy pozwalają Wam legalnie uczyć się zawodu w salonach fryzjerskich.
Co to oznacza w praktyce?
Umowa z młodocianym to nie jest „papier dla papieru”. Dzięki niej możecie normalnie odbywać praktyki, zdobywać doświadczenie w salonie, uczyć się zawodu od pracodawców i mieć to wszystko uregulowane prawnie. Gdy brakuje środków, część salonów zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle jest w stanie przyjąć ucznia, bo szkolenie młodej osoby to czas, odpowiedzialność i koszty.
Najtrudniejsze jest to, że ta sytuacja pojawiła się w trakcie roku szkolnego. Niektórzy uczniowie już zaczęli naukę zawodu i teraz żyją w niepewności: czy praktyki będą kontynuowane, na jakich zasadach i co dalej. To stresujące i bardzo nie fair wobec młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i rozwijać.
Co może się wydarzyć dalej?
Jeśli środki zostaną szybko uruchomione, sytuacja może się uspokoić i wszystko wróci do normy. Jeśli jednak problem się przeciągnie, może być tak, że salony będą przyjmowały mniej uczniów albo w ogóle z tego zrezygnują. To oznacza mniej miejsc do nauki zawodu i trudniejszy start dla osób, które marzą o pracy fryzjera. Miejmy nadzieję, że znajdą się pracodawcy, którzy podejmą wyzwanie i postanowią zawalczyć o swojego ucznia.
Jak to wpływa na naukę?
Zawodu fryzjera nie da się nauczyć tylko z książek. Praktyka w salonie to podstawa, praca z klientem, obserwacja, ćwiczenie technik, popełnianie błędów i uczenie się na nich. Bez stabilnych umów i wsparcia cały system nauki zawodu zaczyna się sypać, a najbardziej tracą na tym uczniowie.
Warto o tym mówić głośno. To nie jest problem uczniów – to problem systemowy! Młodzi ludzie chcą się uczyć, pracodawcy chcą uczyć, ale potrzebne są jasne zasady i stabilne finansowanie. Kształcenie zawodowe to inwestycja w przyszłość: Waszą i całej branży fryzjerskiej. Bez tego wszyscy na tym tracimy.
Dlatego w tym wszystkim chcę Wam powiedzieć jedno: nie rezygnujcie ze swoich marzeń. Nawet jeśli system chwilowo zawodzi, wiedza i świadomość zawodu zawsze zostają z Wami. Właśnie z myślą o osobach początkujących powstała moja książka dla przyszłych fryzjerów, jako realne wsparcie w momencie, gdy nauka w praktyce staje się trudniejsza lub niepewna. To miejsce, do którego możecie wracać, żeby lepiej zrozumieć podstawy, poukładać sobie wiedzę i utwierdzić się w tym, że wybraliście dobrą drogę.
Ta książka ma być dla Was otuchą i motywacją, gdy pojawiają się wątpliwości. Ma przypominać, dlaczego w ogóle chcecie zostać fryzjerami i jaką wartość ma ten zawód. Jeśli dziś jest ciężej, to nie znaczy, że tak będzie zawsze. Fryzjerstwo potrzebuje młodych, zaangażowanych ludzi, a jeśli macie w sobie pasję i chęć nauki, to jest to zawód, w którym naprawdę możecie się odnaleźć i zbudować swoją przyszłość!





Komentarze